Menu

Związki zawodowe

  • Napisane przez 
  • 1 komentarz
Związki zawodowe
Mimo że przypadki wykorzystywania polskich pracowników są ostatnio bardzo często nagłaśniane, wciąż bardzo wielu naszych rodaków nie zna swoich praw i nie wie, jak poradzić sobie, kiedy sami znajdą się w takiej sytuacji.

Paul Kenny, sekretarz generalny GMB, jednego z największych związków zawodowych w Wielkiej Brytanii, ma na to jedną radę. Każdemu, kto chce uniknąć problemów ze swoim pracodawcą radzi wstąpić do związku. Oczywiście najchętniej widziałby Polaków pośród półmilionowej rzeszy członków swojej organizacji. Ale nie tylko.

W Wielkiej Brytanii istnieje bowiem znacznie więcej związków zawodowych. Od dobrych kilku miesięcy zachęcają one naszych rodaków do wstąpienia w ich szeregi.

I tak na przykład związek zawodowy TGWU pomógł niedawno wygrać sprawę sądową grupie Polaków, których firma West Country Foods wyrzuciła z pracy właśnie za wstąpienie do ich związku, potrącając im przy tym z zarobków. Dodatkowy problem polegał na tym, że, aby móc wziąć pracodawcę do sądu, trzeba najpierw udowodnić, że jest się pracownikiem danej firmy. Polacy byli wysłani do miejsca pracy przez agencję, która twierdziła, że przysługuje im tylko niższy status - worker, a nie employee - czyli pracownika na pełnych prawach.

Oliver Segal, prawnik z firmy Old Square Chambers, który wygrał sprawę dla Polaków, wyjaśnia, że nagminny problem polega na tym, że Polacy często zawierają umowy o pracę z różnymi agencjami jeszcze przed wyjazdem z Polski, często podpisując przy tym kontrakty, które z punktu widzenia prawa brytyjskiego są po prostu nielegalne. Dla Polaków ma też pewnego rodzaju radę. - Należy nie bać się podpisanych papierków. Jeśli ktoś czuje się wykorzystywany w pracy, to musi wstępować do związku zawodowego i walczyć o swoje prawa na drodze prawnej - mówi.

Przynależność do związków to niejedyny sposób wejścia na drogę sądową. Niektórzy prawnicy zapewniają postępowanie sądowe na zasadzie no win, no fee, czyli, tłumacząc luźno: "zapłacisz, jak wygrasz". Alexander McBurney z Glasgow na takiej właśnie zasadzie wygrał niedawno duże odszkodowanie dla sióstr z Warszawy, które zmuszane były do pracowania ponad siły w hotelu. Osobom na zasiłku lub o niskich zarobkach przysługuje też darmowa pomoc prawna, kiedyś znana pod nazwą legal aid. Jednak Alison Downie, partner w znanej firmie prawniczej Bindmans, która specjalizuje się w prawie pracy, podkreśla, że trudno liczyć na takie rozwiązanie, bo rząd brytyjski ciągle zmniejsza dotacje na ten cel, więc większości prawników nie stać po prostu na pracę na takich warunkach. Bindmans współpracuje często ze związkami zawodowymi i dlatego, podbnie jak Olivier Segal radzi, by wstępować do takich, jak związki organizacji, gdyż te świadczą bezpłatną pomoc prawną.

Ten pomysł popiera Bartek Jaśkiewicz, organizator związku zawodowego TGWU w kampanii TESCO w Centrum Dystrybucyjnym w Manchesterze. Na 1300 pracowników, 300 to zatrudnieni przez agencję Polacy, którzy zgodzili się pracować za stawkę minimalną, a więc niższą, niż inni.

- Sami sobie podcinamy skrzydła! - mówi Bartek. - Niestety część kolegów, których namawiałem do wstąpienia do organizacji, traktują związek jako jeszcze jednego usługodawcę. Tymczasem to taka organizacja, w której jesteśmy wszyscy razem, mamy wspólny cel i musimy razem działać. Tylko tak coś osiągniemy - dodaje mężczyzna.

Anda MacBride: Dlaczego uważa Pan, że Polacy powinni wstępować do związków zawodowych?

Paul Kenny: Mimo że wielu Polaków jest bardzo dobrze wykształconych, często są oni zmuszeni szukać pracy poniżej swoich kwalifikacji, także z powodów trudności językowych. W pracy nie zdają sobie sprawy ze swoich praw, a zwłaszcza z tego, że powinni być pod każdym względem traktowani tak samo, jak wszyscy inni pracownicy, np. mieć pisemny kontrakt. Polacy nie znają na przykład wymogów Health & Safety (bezpieczeństwa pracy), a pracodawca często uważa Polaków za obywateli drugiej klasy, których można traktować gorzej.

Są już jacyś Polacy w GMB?

Tak, nawet sporo. Właśnie zatrudniliśmy kilku organizatorów z Polski na pełny etat - tak się składa, że są to same kobiety. Świetnie się spisują! W Southampton mamy nawet całą grupę Polaków.

Dla kogo jest GMB?

GMB to ogólny związek zawodowy dla pracowników z wielu gałęzi przemysłu, takich jak np. przemysł maszynowy, budownictwo okrętowe, przemysł budowlany, a także służba zdrowia, samorząd lokalny czy też gazownie, elektrownie i wodociągi.

Co daje należenie do związku zawodowego?

Jeżeli będą trudności w pracy, pracownikowi przysługuje prawo reprezentacji związkowej w rozmowie z pracodawcą. Pomożemy w negocjacjach. Mamy przecież 118 lat doświadczenia w tej dziedzinie.

A dlaczego Pan sam wstąpił do związku?

Mój ojciec był imigrantem zarobkowym, jak wielu Irlandczyków w tym czasie. Wielka Brytania to kraj imigrantów, choć często już drugiego czy trzeciego pokolenia. Niech starsi imigranci pomagają tym nowym. Wtedy koło się zamknie.

Jak najłatwiej wstąpić do GMB?

Można wejść na stronę internetową www.gmb.org.uk lub wysyłając wiadomość pocztą elektroniczną na adres albo dzwonić pod numer telefonu 020 8947 3131.

Anda MacBride - Goniec Polski

1 komentarz

  • czytelnik z londynu
    czytelnik z londynu wtorek, 13, styczeń 2009 01:51 Link do komentarza

    wielu polakow wstapiloby do zwiazku, problem w tym ze zwiazkow jest wiele, brak informacji ktory zwiazek jest dobry dla kogo, jakie sa miedzy nimi roznice, ktory co oferuje, zapotrzebowanie na ta wiedze wsrod polonii jest ogromne, gdyby choc jeden portal czy gazeta podala aktualny telefon do osoby ze zwiazku, gdzie mozna uzyskac pomoc w jezyku polskim, niestety jesli ktos jest dyskryminowany to nie ma plynnego jezyka a bez tego i zapisanie sie do zwiazku nie jest mozliwe jesli nie mozna porozumiec sie po polsku.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę