Menu

Najbardziej poszukiwani pracownicy

Najbardziej poszukiwani pracownicy

Jeśli ktokolwiek może się dziś nie martwić o pracę, to specjaliści. Dla nich nawet w kryzysie nie zabraknie jej ani w Polsce, ani na Wyspach. Jak wynika z najnowszej edycji badania międzynarodowej firmy doradztwa personalnego Manpower Group „Niedobór talentów 2011”, aż cztery na dziesięć firm z Polski ma trudności ze znalezieniem odpowiednich kandydatów na kluczowe dla ich działalności stanowiska. 

To nadal bardzo dużo, bo europejska średnia wynosi 34 proc., a jeszcze przed rokiem w Polsce specjalistów bezskutecznie poszukiwała aż ponad połowa polskich firm. Czy to znaczy, że na rynku wykwalifikowanych pracowników coś drgnęło? Niezupełnie. Zdaniem ekspertów różnica wynika po prostu z tego, że ostatnio firmy po prostu mniej zatrudniają. Problem jednak nadal jest ogromny. 

Prywatna zawodówka?

Pierwsze miejsca na liście najbardziej poszukiwanych zawodów zajmują wykwalifikowani pracownicy fizyczni: ślusarze, elektrycy, cieśle, stolarze, murarze, hydraulicy i spawacze. Po nich są operatorzy produkcji i inżynierowie. 

Ta tendencja jednak powoli się zmienia. Coraz więcej osób wybiera studia politechniczne, a zawodówki prowadzone przez cechy i izby rzemieślnicze cieszą się coraz większą popularnością. W ciągu ostatnich trzech lat powstało w Polsce aż 45 tego typu szkół konkurujących z niepublicznymi placówkami. Rośnie też popularność prywatnych zaocznych szkół zawodowych, które w ciągu dwóch lat są w stanie podnieść kwalifikacje lub nauczyć nowego zawodu. Jak podaje GUS, jest już około 700 takich placówek, w których kształci się 47 tys. uczniów. 

Oprócz techników w pierwszej dziesiątce poszukiwanych są też niewykwalifikowani pracownicy fizyczni. Jak to się dzieje, że przy tak wysokim bezrobociu trudno znaleźć osoby chętne do wykonywania prostych prac. Kłopot tutaj nie polega jednak na tym, żeby znaleźć odpowiednich ludzi, ale żeby zaoferować im pieniądze, za które będą chcieli pracować. Najczęściej firmy, które chcą zatrudniać dużo osób, oferują im jednak niewielkie pieniądze. 

Po raz pierwszy wśród najbardziej poszukiwanych pracowników znaleźli się również członkowie zarządu i kadra najwyższego szczebla. Jest to zdaniem specjalistów konsekwencją kryzysu. W trudnych czasach zmieniają się strategie rozwoju firm, które poszukują przede wszystkim efektywności. Dlatego do zarządu poszukuje się osób z dużym doświadczeniem, wiedzą i umiejętnościami odnajdywania się różnych sytuacjach. 

Tylko 6 proc. szkoli

Pracodawcy najczęściej odrzucają kandydatów ze względu na ich brak doświadczenia, umiejętności lub wiedzy. Wedługoceny 57 proc. pracodawców, trudności z obsadzeniem stanowisk mają jednak poważny wpływ na relacje biznesowe z klientami czy inwestorami, pracodawcy znajdują się więc trochę między młotem a kowadłem. Mimo to wciąż tylko jedna na pięć (21 proc.) firm decyduje się na szkolenia i dopłacenie do rozwoju pracowników, których zamierza zatrudnić. Zaledwie 6 proc. firm podejmuje współpracę z instytucjami edukacyjnymi, aby wspólnie tworzyć programy nauczania, które odpowiadałyby na potrzeby rynku. 

Czy to wystarczy?

– Ważna jest polityka motywacyjna, która zatrzyma w firmie osoby o kluczowych kompetencjach – mówi Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup w Polsce . – Bez niej pracownicy, którzy przeprowadzili firmę przez kryzys, poszukają lepszego zajęcia, kiedy tylko sytuacja się poprawi. Brak specjalistów to trend, którego nie zmienimy z roku na rok. Potrzebne są długofalowe działania, zaangażowanie pracodawców i systemu edukacji. Rynek pracy naprawdę szybko się zmienia i rząd powinien mieć wizję dostosowania systemu kształcenia do jego potrzeb. Trzeba też uświadomić ludziom, żeby bardziej świadomie dokonywali wyborów dotyczących kariery zawodowej. 

Zadaniowo, przez internet

Ta recepta wydaje się korzystna dla ludzi młodych. Starszym przydałyby się pewnie programy ułatwiające przekwalifikowanie oraz ich własna inicjatywa w rozwijaniu swych kompetencji pod kątem przyszłości swojej branży. Warto też mieć na uwadze zmiany dotyczące sposobu pracy. W ostatnich kilku latach coraz większy nacisk kładziony jest na pracę za pośrednictwem internetu, system zadaniowy i czasową elastyczność pracowników. 

Na pocieszenie zarówno dla pracodawców, ja i pracowników pozostaje fakt, że  znacznie większe problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników ma np. Japonia (80 proc. pracodawców nie może znaleźć odpowiednio wykwalifikowanej kadry), Indie (67 proc.) czy Brazylia (57 proc.). 

 


10 najbardziej poszukiwanych grup zawodowych według Manpower Group z podziałem na Polskę, Europę, świat

 

POLSKA

1. Wykwalifikowani pracownicy fizyczni
2. Inżynierowie
3. Operatorzy produkcji
4. Kierowcy
5. Menadżerowie projektów
6. Technicy
7. Niewykwalifikowani pracownicy fizyczni
8. Członkowie zarządu / kadra najwyższego szczebla
9. Szefowie kuchni, kucharze
10. Pracownicy działów IT

EUROPA

1. Wykwalifikowani pracownicy fizyczni
2. Technicy
3. Inżynierowie
4. Przedstawiciele handlowi
5. Członkowie zarządu / kadra najwyższego szczebla
6. Kierowcy
7. Pracownicy sekretariatów, asystenci dyrekcji, pracownicy administracji
8. Operatorzy produkcji
9. Niewykwalifikowani pracownicy fizyczni
10. Mechanicy

ŚWIAT

1. Technicy
2. Przedstawiciele handlowi
3. Wykwalifikowani pracownicy fizyczni
4. Inżynierowie
5. Niewykwalifikowani pracownicy fizyczni
6. Członkowie zarządu / kadra najwyższego szczebla
7. Pracownicy księgowości i finansów
8. Pracownicy działów IT
9. Operatorzy produkcji
10. Pracownicy sekretariatów, asystenci dyrekcji, pracownicy administracji


Więcej na podobne tematy:

Brytyjczycy na trzecim miejscu pod względem czasu pracy

Rynek pracy w Polsce ma się coraz lepiej?

Nie bierz pracy do domu!

Eksperci: Imigrant lepszy od Brytyjczyka

Młodzi bez pracy – problem Europy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę